Blog

Neurodydaktyka czyli nauczanie przyjazne mózgowi

Mózg – to miejsce pracy każdego nauczyciela i bez wątpienia najbardziej fascynująca część  naszego  organizmu. Wypadałoby więc wiedzieć coś na temat tego co lubi, jak się uczy, a więc tworzy nowe połączenia nerwowe.  Na początek to, czego nie lubi –  to nuda. W ciągu kilku pierwszych sekund zajęć mózg decyduje czy warto dalej zajmować się tym co będzie się działo. Dokonuje subiektywnej oceny wg kryteriów, czy to jest:

  • Nowe (dla mnie)
  • Ważne (dla mnie)
  • Potrzebne (dla mnie)
  • Intrygujące, ciekawe (dla mnie)
  • Zaskakujące (dla mnie)
  • Śmieszne
  • Wymagające wyjaśnienia

To bardzo ekonomiczny organ, więc jeśli uzna, że pierwsze sygnały świadczą o tym, że kryteria „pożytku” nie będą spełnione, decyduje, aby się wyłączyć i oszczędzać energię. Oszczędność energii jest w jego przypadku bardzo istotna. Mózg dorosłego człowieka waży niecałe 1,5 kilograma co  stanowi  2 % naszego organizmu, a zużywa 20% całej energii. U dziecka w wieku 4-5 lat zużywa natomiast aż 50 % energii. Uniemożliwiłoby to rozwój fizyczny  małego człowieka.  Dlatego w wieku 6 lat następuje pierwsza „wycinka” neuronów. Organizm pozbywa się tych neuronów i połączeń, które nie były używane. Na nas nauczycielkach przedszkola i rodzicach małych dzieci spoczywa ogromna odpowiedzialność, aby stworzyć jak najwięcej i jak najbardziej różnorodnych połączeń nerwowych. Możliwe jest to poprzez dostarczenie dziecku różnorodnych doświadczeń. Wśród najaktywniej oddziałujących na mózg jest ruch, zajęcia manualne i śpiew.

 

Więcej ciekawych i niezbędnych dla nauczycieli informacji znajdziecie  w książce M. Żylińskiej „Neurodydaktyka” (lektura obowiązkowa każdego nauczyciela) oraz w pozycji Manfreda Spitzera „Jak uczy się  mózg”. Zachęcam też do obejrzenia wykładów dr Marka  Kaczmarzyka na YouTube, można słuchać i biegać lub prasować, w zależności od tego, co kto lubi.

I jeszcze mój ulubiony wykład na TED o mózgu https://www.youtube.com/watch?v=iP6OQMyjGL4&feature=share  POLECAM